Para EURUSD dopiero w tym tygodniu przetestowała zaznaczony we wcześniejszym wpisie kanał trendowy. Kanał wyrysowany na podstawie minimum fali pierwszej oraz trzeciej po szczycie fali drugiej stanowi cel dla fali czwartej. Ten cel został właśnie zrealizowany.
Test kanału trendowego, oraz wcześniej strefy podażowej, skutecznie zatrzymał kupujących euro.
Niemniej jednak sprzedający też nie mają lekkiego życia, ponieważ trafiają wciąż na widoczną strefę popytową. Koniec końców rynek ugrzązł pomiędzy popytem i podażą, tworząc trend horyzontalny.
Dalsze strefy podażowe oraz popytowe są widoczne na wykresie i mogą stanowić cel po wyjściu z obecnej konsolidacji.
Dodatkowo można rozważyć ciekawe scenariusze falowe.
Pierwszy z nich jest standardowy. Po korekcie prostej ABC (o której wspominałem pod koniec września – http://www.danielkostecki.pl/2015/09/28/eurusd-elliott-wave-w1-d1-eurusd-fut/4917) tworzy się klasyczny pięciofalowy impuls spadkowy. Jego zasięg, po pokonaniu pierwszej strefy wsparcia, wyznaczają okolice minimów fali trzeciej.
Natomiast drugi scenariusz zakłada powstanie rozbudowanej w cenie i czasie korekty 3-3-5. Czyli pierwsze korekta wzrostowa ABC jest pierwszą „trójką”, ponieważ spadek w ostatnich miesiącach również jest trójfalowy, a fala C jest krótsza niż 161,8% fali A, to może być to druga „trójka” i brakowałoby jeszcze wzrostowej piątki. Ta z kolei miałaby szanse na utworzenie się po pokonaniu zaznaczonych stref oporu.
Wtedy mógłby powtórzyć się scenariusz z lipca 2013, gdzie po porównywalnym zaskoczeniu jak w grudniu notowania EURUSD zawędrowały na północ:
Lipiec 2013 i grudzień 2015. Dwa podobne ruchy na #EURUSD. Historia może, ale nie musi się powtarzać… pic.twitter.com/h5y1GN7IQP
— HFT Brokers (@HFT_Brokers) grudzień 29, 2015